Argentyna.

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down

Argentyna.

Pisanie by Argentyna on 16/11/2012, 19:20

Nazwa państwa:
Republika Argnetyńska, Argnetyna, República Argentina.

Imię i nazwisko:
Miguel Hernandez.

Data urodzenia:
9 lipca 1816 roku - Data uzyskania niepodległości przez Argentynę.

Charakter:
Żywioł. Wszędzie go pełno. Wiecznie uśmiechnięty Latynos, roztaczający wkoło siebie pokłady południowoamerykańskiego ciepła. Osobnik, który uwielbia spotkania towarzyskie, nie ważne, czy są one suto błogosławione strumieniami alkoholu, czy to zwykłe, grzeczne pogawędki. Dla niego liczy się sam fakt przebywania pomiędzy ludźmi.
Porywczy, często wpadający w jakieś bagno, z którego, o dziwo, jakimś cudem zawsze wypełźnie. Nie wiadomo, czy to kwestia doświadczenia w tej dziedzinie, czy może jakiegoś wrodzonego talentu. Dla niego bowiem najważniejszą domeną jest: przejść przez życie tak, by wstyd było opowiadać, ale miło powspominać, a co za tym idzie, Miguel stara się korzystać z każdej chwili w stu procentach. Typ wiecznego imprezowicza.
Co ciekawsze, niesamowity z niego uparciuch. Jak już się czegoś podejmie, to rzadko kiedy rezygnuje, a nawet jeśli, to po wielu, wielu próbach. Wystarczy go tylko troszeczkę zainteresować, by z czystej ciekawości ten zaczął niemal nachalnie pogłębiać temat. Wtedy nie interesują go jakiekolwiek sprzeciwy. Będzie walczył o to, czego chce. Wyjątek stanowią osoby, które Argentyńczyk szanuje, wtedy jest gotowy pójść na kompromis, czy ewentualnie odpuścić.
Honorowy. Ma bardzo wysoki próg dumy osobistej i będzie bronił tego poziomu do samego końca. Może czasami troszeczkę zadufany w sobie i narcyzowaty, lecz głównie przejawia się to w kwestiach dotyczących win, czy innych rzeczach, którymi Argentyna niewątpliwie może się pochwalić.
Nieco sentymentalny, przez co uwielbia sobie powspominać dawne, radosne czasy, poczynając na pogańskich, indiańskich tradycjach, a na powojennym kryzysie kończąc. Przez to jest dość pamiętliwy i lubi wytykać innym błędy z przeszłości, czy podawać jakieś fakty z historii jako argumenty do dysput.
Przy tym jest dość zadziorny i łatwo go sprowokować. Darcie kotów to, można rzec, jego chleb powszedni. Do dziś kłóci się o wiele przeróżnych spraw. Chociażby z Chile o kawałek Ziemi Ognistej, Patagonii czy Antarktydy, jak również z Wielką Brytanią o Falklandy, czy nawet o jedną fabrykę papieru z Urugwajem. Żyć nie umierać.

Wygląd:
Dobrze zbudowany blondyn o brązowych oczach i oliwkowej cerze. Niewątpliwie odróżnia się od reszty latynoskiego rodzeństwa. ( Związane jest to z jakimś stereotypem dotyczącym blondwłosych Argentyńczyków. ) Nie mniej jednak lubi manifestować swoje południowoamerykańskie pochodzenie poprzez noszenie multikolorowych, dzierganych ponczo, strojów gauchy, czy regularne picie yerby mate lub win.

Relacje z innymi państwami:
Chile - Wróg numer jeden. Do dziś wrzą konflikty o Ziemię Ognistą, Patagonię, kawałek Antarktydy, a kiedyś jeszcze o kanał Beagle.
Wielka Brytania - Wróg numer dwa. Niekończący się konflikt o Falklandy. Argentyńczyk ciągle wytyka mu najazd na Buenos Aires i zniszczenie niemal całej stolicy.
Urugwaj - Mieszane uczucia. Były i konflikty, były i przyjaźnie. Nie mniej jednak potrafi się z nim dogadać.
Brazylia - Jeden z ulubionych braci Argentyńczyka. Dogadywali się niemal zawsze.
Paragwaj - Ofiara Wojny Paragwajskiej i wybryków Trójprzymierza, a co za tym idzie, Miguela również. Pijawka. Korzysta z zasiłków Argentyny.
Peru - Kolejny braciszek, którego da się lubić.
Hiszpania - Kolonizator i osoba, która wychowała Miguela. Argentyńczyk bardzo go szanuje.
Stany Zjednoczone - Czyli osoba, którą wszyscy znają. Kiedyś się lubili, potem coś zgrzytnęło, a teraz znów się lubią i ich kontakty mają się niesamowicie dobrze.

Dodatkowe informacje:
-Gościom podaje się yerba mate. Mistrzem ceremonii jest domownik. Wszyscy piją z jednej mate, którą podaje się, zachowując kontakt wzrokowy, zawsze ze słomką zwróconą do osoby, której jest wręczana. Nie wolno jej przekręcać. Nie dziękujemy po otrzymaniu mate. "Gracias" oznacza, że już więcej nie chcecie i przy następnej kolejce zostaniecie pominięci. Ludziom na ulicach często towarzyszy termosik, w którym mają gorącą wodę, gdyby zapragnęli napić się yerba mate.
- Uwaga dla kobiet (Panów również). Jeżeli nie potrafisz tańczyć tanga i chcesz być wyłącznie obserwatorem na milondze, lepiej nie łap kontaktu wzrokowego. Wymiana spojrzeń jest zaproszeniem na parkiet.
- Argentyńczycy są słynni z fantastycznych wyrobów cukierniczych. A już na pewno należy spróbować ciastka z dulce de leche (tutejszy bardzo mleczny karmel) albo kupić słoik i jeść prosto z niego.
-Kawa w Argentynie smakuje okropnie! Kawosze będą zawiedzeni i lepiej niech od razu przerzuca się na yerba mate, która pobudza dużo bardziej skutecznie, a do tego hamuje łaknienie. Zachwyceni natomiast będą wielbiciele win. Najpopularniejszym piwem jest Quilmes - sprzedawany jest w 1-litrowych butlach.
- Ojczyzna "Zbuntowanego Anioła" i tango.
- W moim świecie wszyscy jesteśmy tęczowymi kucykami.

Argentyna
Frajer

Liczba postów : 555
Join date : 11/11/2012
Skąd : Buenos Aires.

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Argentyna.

Pisanie by Wietnam on 13/2/2013, 19:52

Regulamin, czegoś braknie.
avatar
Wietnam

Liczba postów : 163
Join date : 10/11/2012

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry


 
Permissions in this forum:
Nie możesz odpowiadać w tematach