Andate a la Chucha!!

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down

Andate a la Chucha!!

Pisanie by Chile on 26/3/2014, 01:28

1. Nazwa państwa: Republika Chile (República de Chile)

2. Imię i nazwisko: José Manuel González Rodríguez (czytane: hose manuel gonzalez rodrigez)

3. Data urodzenia: 18 września 1810 r.

5. Wygląd:
Chłopina to nie za wysoki, będzie może te 1,72m bez butów. Do tego chudy jak kij od miotły. Właściwie, sądząc po jego postawie, to jakiś musiał niedawno połknąć. Skórę ma opaloną, jak na Latynosa przystało, jednak jest jaśniejszy niż na przykład Paragwaj czy Ekwador.
Jego twarz jest pociągła a włosy czarne. Na świat patrzy piwnymi oczami i zwykle spod ściągniętych brwi. Prawie nigdy się nie uśmiecha. O wiele częściej na jego twarzy pojawia się grymas niezadowolenia czy zawstydzenia cudzą (przeważnie Argentyńską) głupotą. Czy jest przystojny? Dla niektórych pewnie tak, jednak trzeba zaznaczyć, że to specyficzny typ urody.
W temacie ubioru, José najswobodniej czuje się w mundurze. Zwykle jednak nosi coś bardziej normalnego, jakieś ciemne koszulki, spodnie moro no i glany. Dodają mu tak przynajmniej 3 cm wzrostu.

4. Charakter:
Chile to niezwykłe stworzenie. Wydaje się ciche, nieśmiałe, małomówne. Kiedy już się jednak odezwie... ohoho, panowie i panie, co to będzie za mowa. Zdenerwuj go czymś a tak cię objedzie, że zapomnisz jak się nazywasz. Suchej nitki na tobie nie pozostawi. Ciężko go czasem zrozumieć i nie mówię tu tylko o akcencie. José używa bardzo specyficznego słownictwa, zupełnie, jakby treść jego przekazu nie była wystarczająco abstrakcyjna sama z siebie. Dużo przeklina, często w ogóle nie zdając sobie z tego sprawy.
Jest cyniczny i bardzo krytycznie nastawiony do wszystkiego a w szczególności do siebie samego. Człowiek-kompleks a może nawet człowiek-Chile. Pomimo swojej dumy, która jest, och, ależ olbrzymia, zdarza mu się w jakichś trudniejszych życiowych momentach ostro krytykować samego siebie. Tu mogę ci tylko poradzić, abyś się pod żadnym pozorem z nim nie zgadzał. Właśnie uratowałem ci życie. Odwdzięczysz mi się przy okazji.
W przeciwieństwie do pozostałych Latynosów, jest z natury chłodny i opanowany, przynajmniej o ile ktoś go nie rozzłości, ale to nie jest takie proste (potrzeba do tego magistra z grania na nerwach i dodatkowego kursu z wkurwiania albo być Argentyną).
Nawet jeśli bardzo kogoś lubi, nie przyzna się do tego. Woli poczekać aż mu przejdzie. Nie byłoby do końca błędne określenie go jako tsundere. Nie oznacza to jednak, że przytulony zacznie się rumienić i jąkać jak mała dziewczynka. Prędzej skopie ci zad i urządzi twojej twarzy przejażdżkę po podłodze. Albo się z tobą prześpi. Zaciągnięcie José do łóżka nie jest jakąś wielką filozofią. Widać, że z Latynosami ma jednak COŚ wspólnego.
Nawet nie tylko to. Chilijczyk uwielbia pić, więc często można go zobaczyć z kieliszkiem wina (tudzież pisco) w łapie. Nigdy jednak nie zobaczysz go pijanego, ponieważ w Chile upijanie się uchodzi za bardzo nieeleganckie. Gdyby się jednak upił, może to być trudne do zauważenia na pierwszy rzut oka. Pijany José od trzeźwego różni się jedynie tym, że ten pierwszy jest ciut bardziej... wylewny.
Tu jednak rodzinne podobieństwa się kończą, jeszcze zanim zaczęły mieć jakiekolwiek znaczenie.
José jest pracowity, zwłaszcza w porównaniu z sąsiadami. Niby nie rwie się do roboty, jak nie ma takiej potrzeby - oczywiście, że wolałby spędzić ten czas w fotelu, z gazetą, przy winku... ale jeśli coś jest do zrobienia, nie będzie szukał jakiejkolwiek możliwej wymówki, żeby tylko tego nie robić. Nie, nie, José to po prostu zrobi.
Zawsze stara się przestrzegać zasad i irytuje go, kiedy inni tego nie robią.
Chile dodatkowo ma to do siebie, że nie rozumie takiego pojęcia jak "przestrzeń osobista". Może mu się zdarzyć, że będzie stał blisko ciebie i dyszał ci w kark i w ogóle się nie domyśli, że możesz się z tym czuć niekomfortowo. Do tego jeśli chce gdzieś spojrzeć to patrzy. Nie ucieka wzrokiem. Nie chowa się. Nie zerka ukradkiem. Po prostu się gapi.
Dla dopełnienia opisu, wspomnieć należałoby o jeszcze jednym drobnym szczególe - José jest ponadprzeciętnie inteligentny. Oczytany, z zamiłowaniem do poezji. Mało tego - pod tą maską cynicznego gbura kryje się niezwykle wrażliwy młodzieniec. Po prostu zawiódł się na ludziach o jeden raz za dużo.
Do jego głównych zainteresowań należą między innymi militaria, sztuka współczesna i ekonomia. Bo te rzeczy mają tak wiele ze sobą wspólnego, prawda?

6. Relacje z innymi państwami:
- Argentyna - Strasznie się nie trawią. Kłócą się między innymi o Ziemię Ognistą, Patagonię i kawałek Antarktydy. W sporze o Falklandy Chileno stoi po stronie Wielkiej Brytanii.
- Hiszpania - Mama.
- Prusy - Tata. Chile odziedziczył co prawda więcej cech po matce, niż po ojcu, ale ojciec to ojciec. A i tak do obojga rodziców zwraca się raczej po imieniu i traktuje na równi ze sobą.
- Brazylia - Kuzyn od odżegnywania konfliktów. Złośliwi powiedzieliby, że trawi Chile jedynie dlatego, że nie ma z nim wspólnej granicy but it's not relevant in this case. Oboje działali trochę swojego czasu na rzecz pokoju a obecnie wraz z Argentyną stanowią trzy największe i najlepiej rozwijające się gospodarki Ameryki Południowej.
- Ekwador - Sojusznik do obijania Peru twarzy.
- Meksyk - Chociaż mieszkają daleko od siebie, utrzymują relacje od dawna. O dziwo, raczej się lubią.
- Urugwaj - ...kto? A, ten aneks do Argentyny, albo raczej jego mózg, który mu uciekł w nocy i założył własne państwo. Tak, pamiętam.
- Peru - Długa historia. Kiedyś się uwielbiali, ale potem przyszedł Boliwia i sielanka się skończyła. Obecnie szczerze się nie cierpią. Zwykle udają, że się nie widzą. Rozmawiają tylko wtedy, kiedy jeden akurat drugiego o coś oskarża, albo ma pretensje o coś, albo chce czegoś, albo nie ma wyboru, albo ma wybór, albo... I tak dalej, i tak dalej... Zawsze obrzucają się masą wyzwisk na YT.
- Boliwia - Dość rzec, iż José go nienawidzi. Kropka.
- Estonia - Wspierają się zarówno na arenie międzynarodowej i współpracują w biznesie. Do tego Estończyk czytuje chilijskich pisarzy.


7. Dodatkowe informacje:
- Chilijczycy są patriotami wyłącznie na meczach, na których notorycznie wywołują burdy z Argentyńczykami. Na co dzień tylko opowiadają jakie to ich państwo jest do dupy. Ale tylko spróbuj się zgodzić - nie będziesz miał u nich życia.
- Chile jest niesamowicie urozmaicone klimatycznie. Na północy znajduje się pustynia Atacama (na której deszczu nie zanotowano od... od kiedy zaczęto tam notować pogodę), dalej Santiago z którego zimą najlepiej się wynieść ze względu na chmurę intensywnego smogu która w tym okresie lubi sobie opaść na miasto. Potem południe, gdzie masz po trochu i wody, i lądu, i gór, i dżungli a jakby na sam deser zostaje jeszcze Patagonia.
- Nie mówiąc już o Wyspie Wielkanocnej.
- I kawałku Antarktydy, o który się ubiega.
- Chile w swoim życiu zdążyłbyć zarówno faszystą jak i komunistą. Obecnie jest zaś kapitalistą. Ma chłopak rozrzut.
- Pisco jest rodzajem brandy. I jest chilijskie, niezależnie od tego, co powie Peru.
- Chile jest sławne. W odpowiednich kręgach, rzecz jasna, a dokładnie wśród libertarian. Wszystko dlatego, że dzięki reformom wolnorynkowym z galopującej inflacji w zadziwiająco krótkim czasie przeszli w nadwyżkę budżetową. Tak, jak Brazylię nazywa się Chinami Ameryki Łacińskiej, tak Chile nazywa się Singapurem Ameryki Łacińskiej. Z punktu widzenia ekonomii jest to zaszczyt.
- W Chile mieszka znaczna mniejszość niemiecka. Zadziwiające, skąd tylu Szwabów znalazło się w tej części świata.
- Chile pragnie zostać uznane przez wszystkich za państwo wysoko rozwinięte a nie jedynie "rozwijające się".
- Jego motto to "Rozumem lub siłą" ("Por la razón o la fuerza").




"Skośniesymetryczne izotopy kosmologicznie pseudosferują z konforemnie apriorującym przedrelatywistycznym tensorem kontinuum czasowego paralaksy sinusoidalnej peryhelium."

"W procesie wirowania frakcjonującego lizatu komórkowego błony retikulum endoplazmatycznego tworzą frakcję mikrosomalną."


Ostatnio zmieniony przez Chile dnia 9/9/2014, 22:35, w całości zmieniany 2 razy
avatar
Chile

Liczba postów : 55
Join date : 26/03/2014
Skąd : Z dupy >:C

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Andate a la Chucha!!

Pisanie by Argentyna on 26/3/2014, 17:26



Akcept!

Argentyna
Frajer

Liczba postów : 555
Join date : 11/11/2012
Skąd : Buenos Aires.

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry


 
Permissions in this forum:
Nie możesz odpowiadać w tematach